Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Rozwój mowy dziecka jest hamowany przez wiele czynników:
Czynniki zdrowotne i fizyczne
Problemy ze słuchem: Niewłaściwe słyszenie dźwięków mowy, wynikające np. z częstych infekcji uszu, może utrudniać naukę mówienia.
Wady narządów mowy: Nieprawidłowości w budowie języka, warg, podniebienia, zębów
czy żuchwy mogą wpływać na artykulację.
Choroby: Przewlekłe choroby, takie jak astma, alergie, czy przebyte choroby matki w ciąży, mogą mieć wpływ na rozwój mowy.
Problemy neurologiczne: uszkodzenia ośrodków mowy w mózgu mogą hamować rozwój.
Czynniki środowiskowe i psychologiczne
Niewystarczająca stymulacja: Brak rozmów, czytania książek i wspólnych aktywności
z dzieckiem może spowolnić rozwój mowy.
Stres i lęk: Traumatyczne doświadczenia i nieprzyjemna atmosfera w domu mogą negatywnie wpływać na zdolności komunikacyjne.
Negatywne wzmocnienia: Zawstydzanie lub karanie dziecka za błędy w mowie może zniechęcić je do mówienia.
Nadmierna ekspozycja na media: Zbyt wiele czasu spędzonego z urządzeniami multimedialnymi może ograniczać rozwój mowy.
Mózg człowieka to chyba najbardziej niezwykły i nadal nie do końca odkryty organ. Mózg jest plastyczny przez całe życie, jednak najmocniej do trzeciego roku życia. Oznacza to, że czas ten jest najcenniejszy w rozwoju dziecka. Pozytywna stymulacja odniesie największe efekty, ale i negatywna pozostawi swój ślad.
Najogólniej rzecz ujmując, mózg zbudowany jest z dwóch półkul. Prawa półkula odpowiedzialna jest za odbiór i przetwarzanie bodźców dźwiękowych oraz obrazowych (niejęzykowych). Lewa półkula specjalizuje się w odbiorze oraz tworzeniu języka (mowie).
W naszych domach technologie wypełniają każdy kąt. Telewizor jest włączony często przez cały dzień (nawet “w tle”), gra radio, na podłodze leży mnóstwo zabawek, które wydają dźwięki, dzieci nierzadko korzystają ze smartfonów i tabletów. Może to oznaczać, że współczesne dziecko jest przestymulowane bodźcami prawopółkulowymi, ma natomiast niewystarczająco bodźców lewopółkulowych (czyli językowych). Prawa półkula blokuje lewą i w efekcie tego mowa rozwija się z opóźnieniem. Znaczy to po prostu, że przewaga bodźców prawopółkulowych powoduje zaburzenie naturalnego, zdrowego rozwoju mowy.
Dziecko “zatopione” w bodźcach prawopółkulowych, owszem usłyszy wołanie mamy na obiad, ale nie zarejestruje, że mama, że woła i że na obiad. Usłyszy tylko fizjologiczny dźwięk, na co pozwoli mu prawidłowo funkcjonujący narząd słuchu. Nie zdekoduje bodźca językowego. Taki schemat powtarzający się codziennie spowoduje stopniowe hamowanie rozwoju języka (język przestanie kształtować się w sposób prawidłowy), coraz bardziej upośledzone staną się neurony zwierciadlane (odpowiedzialne za rozumienie emocji drugiego człowieka oraz empatię). Stałe blokowanie językowej półkuli mózgu, negatywnie wpłynie także na kontakty międzyludzkie oraz nawiązywanie znajomości z rówieśnikami. Mowa ulegnie schematyzacji.
Warto uświadomić sobie, że żaden komputer, telewizor, ani program w nim oglądany nie zastąpi żywego słowa, które ma szansę zaistnieć w naturalnym kontakcie z drugim człowiekiem.
Warto pamiętać, że:
Dziecko spędzające czas przed ekranem zostaje pozbawione obcowania z drugim człowiekiem. Jego słownictwo nie wzbogaca się, a mowa i wymowa nie mają okazji do rozwijania się w naturalnych sytuacjach komunikacyjnych.
Bodźce płynące z ekranów urządzeń takich jak komputer, telewizor, smartfon, powodują zahamowanie naturalnego rozwoju komórek lewej półkuli mózgu (odpowiedzialnej za tworzenie i odbieranie mowy). Język nie rozwija się lub czyni to z wielkim opóźnieniem.
Cyfrowe technologie hamują rozwój języka. Widzę to codziennie, obserwując dzieci podczas swojej pracy. Nas, rodziców i ludzi odpowiedzialnych za wychowanie, czeka trudne zadanie. To my musimy świadomie i rozważnie dbać o rozwój mózgu naszych dzieci, pozwolić im swobodnie się rozwijać w naturalnym środowisku jakim jest swobodna zabawa.
Źródło: https://logopedarybka.pl/blog/
Internet
Opracowała: Marta Kubis-Mikołajczyk, logopeda